Vivat Poród - Na dobry początek
Ola i Małgosia

Ola i Małgosia

...zekonaniu, że szpital nie pozwoliłby na na taki poród! Na takie przeżycie. Mało tego, przekonuję innych, właściwie nie ja, a fakty.
Mateusz zmontował filmik ze zdjęć porodowych. Przez tydzień byliśmy w takiej euforii, że oglądaliśmy po kilka razy. Nasza pierworodna czasem mówi:
"mamusiu, a puścisz mi filmik jak się Małgosia rodziła w pęchezu?"
Dzieci są zachwycone siostrzyczką. Trzymanie jej na rękach skutkuje błogą ciszą w domu. Małgosia działa jak hipnoza. Każdy się uspokaja. Tylko coś z tą zaplanowaną wiosną kiepsko. Mimo to, dwudniowe dziecię spacer zaliczyło. Teraz już chustowanie pełną parą i ruszamy w poszukiwaniu wiosny!
Z definicji państwowej jesteśmy już rodziną wielodzietną. Chyba trzeba państwu uaktualnić to pojęcie.
Miejmy nadzieję, do następnego domowego.

CDN (Ola i Tolo)